Jak poinformował nas chcący zachować anonimowość darczyńca ani on, ani jego żona nie mogą obecnie pracować, dlatego postanowili przeznaczyć czas spędzany w domu na pomoc innym. – Żona i córka szyją, a ja jeżdżę do hurtowni po materiał. Dziennie wykonujemy około 50 sztuk – wyjaśnił mężczyzna, który przyniósł maseczki do naszej spółdzielni. Rodzina z Nowego Bocianka przekazała je nie tylko naszej spółdzielni – obdarowała również kieleckie szpitale.